W skutek tragicznych wydarzeń, jakie dotknęły Polskę w sobotni poranek 10 kwietnia 2010 roku, lawina komentarzy i reakcji zalewa kanały social media na całym świecie. Nagle staliśmy się tematem numerem 1 w serwisie mikroblogowym Twitter, chociaż takiej popularności nigdy nie chcielibyśmy doświadczyć. Już godzinę po katastrofie na Facebooku zaczęły tworzyć się spontaniczne grupy i fan pages zrzeszające ludzi poruszonych tragedią. Wielu użytkowników akcentowało na swoich awatarach znak żałoby – czarną wstążkę lub flagę państwową. Polska wersja wyszukiwarki Google umieściła symboliczny podpis pod oknem wyszukiwania.
O tragedii dowiedziałam się z… Facebooka. Jak wiele osób z mojej branży, dzień zaczynam od kawy i szybkiego oglądu updateów w moich kanałach social media. Opisy takie jak „Nie wierzę”, „RIP” oraz linki do pierwszych doniesień prasowych sprawiły, że włączyłam telewizję i nie wyłączyłam, jak wielu z nas, przez kolejne 48 godzin. .. Od 3 dni obserwujemy, jak za pomocą social media Polacy organizują się w symbolicznych gestach, dyskutują o przyczynach tragedii, wyrażają solidarność z rodzinami ofiar, udzielają sobie wsparcia. Okazuje się, że poruszające inicjatywy są w stanie przyciągnąć dziesiątki tysięcy Internautów w ciągu zaledwie dwóch godzin, tak jak stało się to w przypadku kilku utworzonych po katastrofie grup w serwisie Facebook.
Na koniec jeszcze fragment artykułu Roberta Cohena z The New York Times, który był ważnym przyczynkiem do dyskusji między Internautami dotyczącej stosunków polsko – rosyjskich po katastrofie:
„- Nie mówcie mi, że nie można przezwyciężyć okrucieństwa historii. Nie mówcie, że Izraelczycy i Palestyńczycy nigdy nie mogą zawrzeć pokoju. Nie mówcie, że ludzie na ulicach Bangkoku, Biszkeku i Teheranu na próżno marzą o wolności i demokracji. Nie mówcie mi, że kłamstwa mogą trwać wiecznie. Zapytajcie Polaków. Oni wiedzą”
Wielu moich zagranicznych znajomych, z którymi miałam okazję rozmawiać po tym wydarzeniu, powiedziało, że żadne doniesienia agencji prasowych nie zrobiły na nich takiego wrażenia jak zdjęcia i komentarze umieszczane przez Polaków, którzy w serwisach społecznościowych czy na blogach własnymi słowami odnosili się do tych tragicznych wydarzeń.
Dla wszystkich tych, którzy chcieliby zaakcentować swoją żałobę w Internecie, możliwe jest dodanie biało czerwonej flagi do swojego awatara.








